HALA MIROWSKA przewodnik po super miejscach!

Halę Mirowską kocham całym sercem. Od 5 lat robię tu zakupy kilka razy w tygodniu. Poznałam ją jak własną kieszeń, ale mimo to często udaje mi się znaleźć zupełnie nowe perełki. Znajdziecie tu dosłownie wszystko czego potrzebujecie. Nie było jeszcze takiej rzeczy, której bym potrzebowała i by jej na bazarku nie było. Zawsze cieszę się, że nie można płacić kartą a ograniczona gotówka w portfelu ogranicza zakupy, z którymi i tak mam problem żeby doczłapać się do domu. Jest tyle pięknych i pysznych rzeczy, że łatwo można stracić nad sobą kontrolę. Znajdziecie tu oczywiście wszelkiego rodzaju owoce, warzywa, mięso, nabiał, przyprawy… Ale jest też kilka miejsc mniej oczywistych i dla bardziej wtajemniczonych. Przedstawiam Wam 10 super miejsc, które bardzo lubię i uważam, że są wyjątkowe. Zachęcam do wizyty bo takich wyjątkowych miejsc jest znacznie więcej i warto znaleźć swoje ulubione. Mieć swojego Pana od warzywek, swojego Pana od jajek i swoje ulubione stoisko z mięsem. Mimo wielu osób, które przychodzą tu codziennie na zakupy właściciele stoisk dobrze pamiętają swoich stałych klientów, potrafią machać i wołać dzień dobry już z daleka. Ja nie wyobrażam sobie codziennych zakupów gdzie indziej i jestem pewna, że jak bliżej poznacie ten bazar to wpadniecie po uszy jak ja 🙂

1. CHIRURGIA DROBIOWA/ DRÓB VALDI 

Śmiało mogę powiedzieć, że to najlepszy sklep z drobiem w Warszawie. Znajdziecie tu dosłownie wszystko. Kurczaki zagrodowe czy kukurydziane, gęsi, kaczki, przepiórki, perliczki, indyka, wszelkiego rodzaju podroby. Możecie kupić dosłownie każdą cześć: pierś, nogę, wątróbkę, korpus, serca…Mięso jest świeże i dobrej jakości. Zachęcam do przerzucenia się na kurczaka zagrodowego, jest dużo zdrowszy niż taki normalny, napakowany antybiotykami i sterydami. Różnice widać na pierwszy rzut oka, zagrodowe piersi są o połowę mniejsze niż normalne. Obsługa (z moim obserwacji wynika, że to rodzinny biznes) jest przesympatyczna i bardzo pomocna. Zawsze dobrze doradzi i wyjątkowo zna się na rzeczy. Chirurgia Drobiowa znajduje się w środku, w pawilonie numer 53 i 54.

15027583_1188153637969375_3325545789769050248_n.jpg

2. STOISKO WIECZNYCH WYPRZEDAŻY

Pawilon numer 26. Codziennie owoce i warzywa (często egzotyczne) w super cenach. Większość jest już mocno dojrzałych, ale jak dobrze poszukać to zawsze uda się znaleźć coś w stanie idealnym. Te bardziej dojrzałe okazy świetnie sprawdzają się do domowych koktajli. Można kupić avocado po 2 zł za sztukę, ananasa czy granat po 3 zł za sztukę, czyli dużo taniej niż nawet w Biedronce.

15129821_10209360818968752_928241498_n (1).jpg

3. RYBY

Stoisk z rybami w Hali jest sporo. Najbardziej znane są Ryby z Ustki gdzie przy okazji można zjeść smażoną rybkę z surówką i frytkami. W celach zakupowych ja jednak bardziej preferuję malutki sklepik w pawilonie numer 20. Są tutaj ryby świeże, mrożone, wędzone oraz śledzie. Śledzie nie byle jakie bo w wielu odsłonach, z przeróżnymi dodatkami. Do wyboru do koloru. Smakują jak nad morzem 🙂

15128636_10209360819008753_1540747549_n.jpg

4. KWIATY

Kwiaty to nieodłączny element Hali Mirowskiej, jej znak rozpoznawczy. Stoiska z kwiatami znajdują się przed samym wejściem i są czynne przez cały rok a niektóre nawet przez całą dobę. Także Panowie, jeśli macie jakąś sytuację awaryjną tu znajdziecie piękne kwiatki nawet w środku nocy. Olbrzymi wybór, przystępne ceny.

15049664_10209360943651869_118513506_n.jpg

5. JAJKA 

Jajek od szczęśliwych kurek jest tu zatrzęsienie (co bardzo mnie cieszy). Najbardziej znane i najbardziej rzucające się w oczy to stoisko Grotek Bracia znane z artykułów w prasie o tym, że sprzedają tu jaja za 25 zł za sztukę. Takiego jajka ja niestety nigdy nie widziałam, może nie zauważyłam. Wybór jest olbrzymi: jajka od gospodarza, od młodych kurek lub zielononóżek czy kur karmionych tylko owsem lub pokrzywą. Czasami sprzedają też jaja gęsie. Ceny wcale nie są powalające bo jaja zaczynają się od 70 groszy w górę a w każdym sklepie za jajko z numerem 1 lub bez numerka zapłacimy minimum 1 zł. Ja robię zakupy na mniejszych stoiskach bo nowy design Braci Grotek jakoś nie przypadł mi do gustu 🙂 Zajrzyjcie tu koniecznie, takiego wyboru nie ma chyba nigdzie indziej.

15050389_10209361006733446_1821646460_n.jpg

6. SKLEP AZJATYCKI

Na samych tyłach Hali Mirowskiej znajduje się Asia Tasty czyli bar z azjatycką, całkiem dobrą kuchnią z najgorszą obsługą na świecie i sklep. W sklepie znajdziecie wszystko co potrzebne do gotowania kuchni azjatyckiej w domu a co niedostępne w innych sklepach. Przyprawy, sosy, makarony, ryż, pasty, grzybki….dosłownie wszystko. Ten sklep jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i zawsze znajdowałam nawet najdziwniejsze składnik potrzebne do  realizacji azjatyckiego przepisu.

14915449_1186241618160577_6836098842996497789_n.jpg

 

7. CHLEB NA ZAKWASIE

Piekarni w Warszawie wiele, ale znalezienie  dobrego chleba wcale nie jest łatwe. W pawilonie 127 przemiły Pan sprzedaje chleb na zakwasie (pszenny), który sam piecze. Jest to jeden z moich ulubionych chlebów w stolicy. Lekko mokry, zachowuje świeżość przez kilka dni. W sklepiku znajdziecie też różnego rodzaju przetwory, pasztety a ostatnio widziałam nawet chlebek gruziński wypiekany podobno przez zaprzyjaźnionego Gruzina.

15134266_10209366467869971_1493533498_n.jpg

8. POLSKIE SERY

Kilka stoisk przed chlebem znajdziemy stoisko z polskimi serami. Głownie sery korycińskie z mleka krowiego, ale często i inne. Polskie sery są naprawdę dobre. Sprzedawane z różnymi dodatkami (mój ulubiony z suszonymi pomidorami i ziołami) nie są gorsze od serów włoskich czy francuskich. Zachęcam do próbowania i wspierania polskich wyrobów. Jak spróbujecie pierwszy raz, innych już nie będziecie jeść. Na tym samym stoisku dostaniemy również dobrej jakości twaróg i prawdziwe masło. Tak, takie najprawdziwsze jak na wsi. Smakuje zupełnie inaczej niż te sklepowe, jest tak pyszne, że można jeść kanapki tylko z nim.

15128754_10209366473390109_420925650_n.jpg

9. KOLOROWE RARYTASY

Kolorowe warzywa od jakiegoś czasu są w Warszawie bardzo modne. Kolorowe kalafiory spotkamy już na większości stoisk na bazarku, natomiast po marchewki, buraki czy rzepy warto wybrać się do pawilonu 53. Znajdziemy tu fioletowe, żółte czy białe marchewki  i buraki. Rzepę arbuzową a nawet ziemniaka truflowego. Do tego popularne ostatnio warzywa w wersji mini (np. malutkie cukinie) czy świeże karczochy. Za kilogram kolorowej marchewki zapłacimy 12 zł, ale wszystko wygląda tak pięknie, że ciężko się oprzeć zakupom.

15078610_1193241240793948_927405735081751809_n.jpg

10. STOISKO SAMO ZDROWIE

Dosłownie na samym środku bazarku, na zewnątrz stoi stoisko z samymi zdrowymi rzeczami i przyprawami. Znajdziemy tu przeróżne mąki, płatki, kasze, zioła, oleje. Dosłownie wszystko czego chcecie. Mąka jaglana, kasztanowa czy kukurydziana? Płatki gryczane lub jęczmienne? Czystek, babka jajowata, młody jęczmień? Proszę bardzo, żaden problem. Jeśli kręci Was super foods i zdrowe odżywianie lub tylko szukacie jakiejś przyprawy czy trudno dostępnej kaszy będziecie tu w raju! Oszalejecie ze szczęścia i zostawicie całą gotówkę dostępną w portfelu 🙂

15058771_10209366582432835_1517416223_n (1).jpg

 

Od wczesnej wiosny do października znajdziecie też wiele stoisk ze świeżymi ziołami. Olbrzymi wybór, ceny bardzo dobre  (4 zł większość doniczek). Mam nadzieje, że numerki pawilonów trochę Wam pomogą, ale ostrzegam, że odnalezienie się w nich za pierwszym razem nie będzie łatwe. Jeśli się zupełnie pogubicie, nie martwcie się, może uda Wam się znaleźć coś równie interesującego. Warto też pytać, każdy chętnie pomoże trafić do celu.

I pamiętajcie, jeśli nie chcecie zbankrutować, nie bierzcie ze sobą za dużo gotówki! 🙂

 

 

Advertisements

8 Comments Add yours

  1. Marta pisze:

    Moje ulubione miejsce w Warszawie, kocham te kolory, zapachy i smaki. Jestem bardzo ciekawa jak w to wszystko wpisze się restauracja EdRed i plany rewitalizacji drugiej hali… 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Gabryjela Mila pisze:

    Świetny artykuł.Chętnie odwiedzę te miejsca.Cieszę się ze nie przedstawiono tutaj miejsca gdzie sprzedaje się najgorzej przereklamowaną kapustę kiszoną oraz ogórki kwaszone w stolicy.Kolejki za bramę,towar jak z podrzędnej produkcji w piwnicy.Obsługa zawsze niezadowolona,właściciele- dwaj bracia, nie biorą sobie do serca rad Klientów.Poza tym Hala Mirowska to rewelacyjne miejsce dla nas mlodych którzy mogą kupić tu wszystko podczas jednej wyprawy.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Fajne miejsca, również kupuję na hali regularnie. Moje uwagi co do przedstawionego zestawienia to:
    nr 1 – kiedyś kupowaliśmy w chirurgii regularnie, ale ostatnie 2-3 razy nieprzyjemna obsługa i spore wątpliwości czy kurczak był rzeczywiście zagrodowy.
    nr 5 – bracia Grotek – jajka wykładane na marmurze i eleganckie czarne fartuchy też kompletnie do mnie nie przemawiają i długo unikałem tego miejsca. Niedawno się jednak przełamałem i muszę przyznać, że są to najlepsze jajka (gospodarza, 70gr) jakie trafiłem na hali.

    Dodałbym jeszcze jedno miejsce – w zadaszonej części między halami jest stoisko z pieczywem Holi Bread (niestety nr nie pamiętam), bardzo dobre różne gatunki pieczywa, paszteciki, pyszne kokosanki.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Wiktoria pisze:

    Rewelacyjne miejsce! To tutaj znalazłam prawdziwe holenderskie matiasy. W ogóle zatrzęsienie różnycg śledzi, które uwielbiam.

    Lubię to

  5. ostek pisze:

    Fajne miejsce szczególnie dla warszawskich złodzieji, którzy sprzedają trefny towar sklepikarzom. Zakup mięsa szczególnie latem jest ekstremalnym wyczynem, nie ma tam żadnych rzetelnych kontroli jakości sprzedawanego towaru. Odświeżanie, mycie, i inne zabiegi są na porządku dziennym. Jeżeli ktoś myśli, że jak jest tabliczka z napisem ” Z własnej uprawy” to jest w głębokim błędzie. Większość towaru dostarczanego do budek jest od tych samych dostawców z Bronisz, którzy z resztą wstawiają towar do sieci handlowych. Ten cały bazar jest tylko nabijaniem kasy od ” frajerów” jak to mawiają tamtejsi sprzedawcy… Wszystkim babciom i dziadkom się nie dziwie, że tam kupują bo nie mają gdzie ale jak widzę te tłumy, jakie przyjeżdżają w soboty żeby kupić np. pomidory czy ogórki jakie są w każdym sklepie czy myte kilkudniowe kurczaki to mnie aż mdli. Ludzie sami chcą wierzyć w to, że bazar jest czymś co było kiedyś a to tylko najgorszej jakości marketing, który sam się napędza dając kolosalne zyski sprzedawcom którzy tylko zostawiają syf po pracy. O tym co się dzieje po zamknięciu tego targowiska nikt nie mówi. Nikomu nie przeszkadzają sterty śmieci walające się po parku, menele którzy sikają pod drzewami i pod płotem, i smród wyrzucanego mięsa pod parkanem, które jest roznoszone przez psy i ptactwo…

    Lubię to

    1. Ostek powiem tak gdyby warzywa smakowały tak samo jak w sklepach to kupowała bym w sklepach, ale niestety te w sklepach są bez smaku w porównaniu do tych bazarkowych. Gdyby było inaczej to nie było by tam tylu ludzi codziennie, uwierz łatwiej zrobić zakupy w sklepie gdzie jest wszystko w jednym miejscu. Do tego dochodzi olbrzymi wybór warzyw i owoców niedostępnych w żadnym sklepie nawet najwiekszym. Dlatego nie moge się zgodzić z tym co napisałeś chociaż oczywiście zawsze może trafić się gorsze stoisko. Co do mięsa kupuje głównie kurczaka w chirurgii drobiwoej, wiem kiedy przyjeżdża świeże. Tam mają taki ruch że nawet jakby chcieli to nie mieli by na czym robić wymienionych przez Ciebie zabiegów. Co do innego mięsa kupuje rzadko i tylko w jednym, dwóch stoiskach gdzie poodba mi się najbardziej. Nigdy nie trafiłam na stare.

      Lubię to

      1. ostek pisze:

        Przepracuj tam 15 lat to sama zobaczysz… warzywa i owoce przyjeżdżają od tych samych dostawców i smakują tak samo jak z każdego większego marketu. Owszem są drobne różnice między stoiskami i ich asortymentem ale cała ta bazarkowa społeczność nastawiona jest tylko na łatwy zarobek. To ludzie sami napędzają ten interes ale z pewnością się to zmieni po emisji pewnego reportażu…

        Lubię to

      2. wystarczy kupić włoszczyznę w markecie a na bazarku- od razu widać różnice 🙂 także niestety co byś nie napisał nie przekonasz mnie co to tego ze warzywa i owoce w markecie smakują tak samo. Różnica w jakości jest widoczna gołym okiem 🙂

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s